i… po rocznicy… blog, blog…

Właśnie sobie uświadomiłem, że… już grubo ponad rok piszę na tym blogu  różne teksty. Ogarnęła mnie pewna nostalgia związana z upływającym czasem. Mógłbym zapytać: dlaczego ten czas płynie tak szybko? Nie chce mi się jednak zbytnio filozofować. Blog… Blog… zachlipał niczym Gollum… Max R. Albert…

Fakt, faktem, że czas sobie ucieka. Może po części ucieka między palcami? Nie lubię tego… a z drugiej strony czasami uciekanie czasu jest jakże przyjemne. A czas sobie płynie powolnym tik, takWyobraź sobie, że leżysz na plaży… słońce Cię w du… dużą część pleców… praży.

Czas to wredna świnia. Ciągle go brakuje. Ciągle gdzieś ucieka i swoim brudnym ryjem grzebie w pomyjach rzeczywistości. Czas wrócić do pisania, do pisania bardziej lub mniej konstruktywnego, gdyż rocznica… a może już półtorarocznica do czegoś zobowiązuje. Czas znaleźć czas do pisania… a to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Człowiek myśli, że… skoro już dzieli się swoimi przemyśleniami to dzielenie to będzie przychodziło słodziutko, łatwo i przyjemnie! Nic bardziej mylnego! Wcale nie jest tak łatwo zmobilizować się do tego by coś ciekawego skrobnąć… choć tematów nie brakuje. Oj nie brakuje… wystarczy bacznie poobserwować naszą jakże porąbaną i zakręconą rzeczywistość…

Muszę założyć na nogi gumofilce i kopnąć tę świnię – czas w 4 litery. Spróbować się bardziej ogarnąć i ruszyć do przodu. Bo jak tu coś osiągnąć, gdy wszystko zdaje się przepływać gdzieś bokiem… Totalny zalew informacji staje się totalną dezinformacją. Czy można się w tym wszystkim połapać? Czy są jakieś sensowne sposoby by to ogarnąć? Kiedyś usłyszałem bardzo ciekawe i mądre zdanie:

Jak nie masz czasu znajdź sobie dodatkowe zajęcie…

Ciekawe zdanie nieprawdaż? A jaki jest jego sens? Banalna sprawa. Aby znaleźć więcej czasu trzeba nim lepiej gospodarować. Trzeba nie pozwolić mu przepływać przez palce. Trzeba tę świnię trzymać krótko za ryj. I z kopa… i z kopa…

I w ten oto sposób pomyślałem sobie, że zacznę lepiej organizować sobie czas. Ciekawy jestem, na jak długo starczy mi mojego słomianego zapału. Heh… Tak więc postanowiłem stosować drugą z ciekawych zasad:

Poświęć jednemu tematowi 30 minut dziennie…

czyli ustaw sobie jakiś timer na 30 minut i staraj się skupić przez te 30 minut wyłącznie nad tematem, który sobie wybrałeś. Uważam, że zasada 30 minut jest genialna… Ups… zostało mi jeszcze 5 minut pisania tego tekstu… muszę więc kończyć. Może kiedyś jeszcze poruszę tutaj te ponadczasowe sprawy czasu, co mi tam… heh…

Trochę wpis ten był o wszystkim i o niczym… Takie sobie tam dywagacje na ogólny beztematyczny temat czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *