Młodość po 40-stce? czyli jak się odmłodzić…

Czym jest młodość? Młodość to przede wszystkim stan ducha! Możesz mieć mieć lat 79,5 i czuć się młodo… Możesz mieć 40+ i czuć się młodo… Możesz mieć 22 lata i być starym prykiem, wszystko zależy od Ciebie, wyłącznie od Ciebie, tak więc… Weź się w garść, poczuj się młodym!

Ok, ok… tra la la… łatwo powiedzieć. Łatwo, nie łatwo, ale spróbować warto. Oto kilka ciekawych sposobów na „odmłodzenie się” po 40-stce.

Pierwszy sposób na młodość – nieco hardcorowy: znajdź sobie nową kobietę, kochankę!

Cóż, wydaje się to proste i jakże ciekawe rozwiązanie. Wystarczy się zabujać w jakiejś młodej laseczce, a może nawet nie potrzeba się w niej specjalnie zakochiwać, może wystarczy się z nią przespać? Jak się nie ma żony, partnerki to takie rozwiązanie wcale nie wygląda źle. Co innego gdy jest się w stałym związku. Warto się zastanowić, czy naprawdę warto? Czy warto zranić, kogoś kogo się kocha, kochało tylko dla tego by poczuć się młodziej? Może tak… a może nie…

młodość po 40stce? młody duchem

Osobiście tego sposobu nie polecam. Oprócz oczywistych zalet ma on spore wady, czyli możliwy rozwód i co za tym idzie alimenty. A przede wszystkim… koniec ze stabilizacją – podwyższone ciśnienie, możliwość zawału serca, że o portfelu nie wspomnę. A tak bardziej poważnie, pamiętaj, szanuj to co masz (mam tu na myśli swoją kobietę), bo zawsze możesz trafić gorzej. Można to też napisać bardziej brutalnie: lepszy znany wróg niż nieznany.

Ale jak szaleć to szaleć, jeśli chcesz spróbować, próbuj… ale nie mów mi potem, że Cię nie ostrzegałem!

Sposób drugi – trochę mniej hardcorowy: dziecko

Dziecko to… taka mała istota, którą trzeba się opiekować. W pewnym wieku opiekowanie się dzieckiem jest całkiem fajne, oczywiście jeśli ktoś to lubi. Dzieci to domena ludzi młodych, choć w dzisiejszych zabieganych i zapracowanych czasach oraz częściej ludzie relatywnie późno decydują się na dziecko.

Bycie tatą jest super! Ale wiąże się też z masą dodatkowych obowiązków, wyrzeczeń itp. Jednak uśmiech dzieciaka, obserwacja jak rośnie, poznaje świat, uczy się, czy łobuzuje… to niezapomniane przeżycie…

Trzeci sposób – wcale nie hardcorowy: sport czy inne ciekawe zajęcie

Każdy facet w pewnym wieku (nie będę przypominał jakim), tatusieje… stabilizacja, pełnokrwiste posiłki, piwko, chipsy i błogie lenistwo – to jest to, co Tygrysy lubią najbardziej. A brzuszek rośnie, oj… rośnie.

No tak, ale we wstępie pisałem, że nie fizyczność, tylko samopoczucie świadczy o Twoim wieku. No tak, ale lepsze samopoczucie można uzyskać na kilka sposobów i jednym z nich jest właśnie sport. Fajnie jest jak czujesz, że bolą Cię nogi od 2 km biegu czy 4 km spaceru, a nie od „wyprawy” po piwo do sklepu oddalonego od domu o rzut beretem. Bawiąc się w sport, czy jakąkolwiek inną aktywność fizyczną, dolewasz sobie dobrego oleju napędowego do swojego silnika życia 😉

Wsiadaj więc na rower… wyjdź na spacer… pobiegaj… zapisz się na basen lub siłownie i… młodniej w oczach…

Jak nie chce Ci się zajmować sportem znajdź sobie jakieś dodatkowe zajęcie (i oczywiście nie mam tu na myśli dodatkowej pracy, choć czasami taka by się przydała, oj przydała…). Zacznij (chciałem napisać spróbuj, ale zacznij jest bardzie motywujące) realizować swoje marzenia. Tak, nawet te najbardziej niemożliwe do zrealizowania. Twoje marzenia napompują cię pozytywną, odmładzającą energią.

Sposób czwarty – znów wracamy do hardcoru: operacja plastyczna

Są na tym świecie ludzie, którzy nie zważając na swoje zdrowie za wszelką cenę chcą być młodzi. Są też ludzie, których praca polega na tym, by im to zapewnić. Pierwsi z nich to klienci gabinetów chirurgii plastycznej, drudzy to chirurdzy plastyczni. Jak już wspominałem na wstępie młodość to przede wszystkim stan ducha… jeśli Twoje samopoczucie jest w stanie poprawić się znacząco po pocięciu przez chirurga, cóż… mamy wolną wolę (rzekomo). Powiem szczerze, nie wyobrażam sobie faceta, który daje się ciąć, podciągać, czy botoksować. Facet swoją fizycznością nie musi emanować wyglądem nastolatka. Facet powinien być naturalny, można by powiedzieć, że powinien być „naturalnie stary”.

Tak przez dygresję… wszystko co sztuczne i nienaturalne jest sztuczne i nienaturalne… Czy kobieta, czy mężczyzna powinni się z tym pogodzić, że „czas sobie biegnie powolnym tik, tak” i nie da się go w żaden sposób zatrzymać… Młodość trzeba pielęgnować w swojej duszy!

Młodość na sposób piąty – uśmiechnij się do siebie!

Sposób wcale nie trudny, a chyba wręcz najłatwiejszy. Ludzie uśmiechnięci, zadowoleni z życia są wiecznie młodzi!
Zostań jednym z nich!

Odmładzanie po 40-stce wyszło mi dosyć hardcorowe, ale… nikt nie mówił, że będzie łatwo i przyjemnie… czy warto spróbować? Na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć sam…

 

4 Replies to “Młodość po 40-stce? czyli jak się odmłodzić…

  1. Jeszcze lepszy jest efekt kiedy połączysz kilka tych Twoich patentów! Mam takiego kolegę :.) 55 lat właśnie skończył i posłuchaj: ma młodszą o 18 lat żonę (drugą), mają dziecko (początek podstawówki), dwa razy w tygodniu gra w piłkę, wspina się też w skałach i na panelach, jeździ na rolkach, rowerze oraz próbuje pływać na desce. W dodatku jeszcze od wielu lat ma hobby polegające na zbieraniu starych kart pocztowych związanych z górami. Aaaaaaa i nawet czasem znajduje czas żeby sobie ze mną piwo chlapnąć :D. Godne podziwu, prawda? 😀

  2. No pewnie i godne 😉 ale czasami warto być ostrożnym, znam trochę przypadków, kiedy facet wybiera młodszą kobitkę, a ta go po jakimś czasie puszcza kantem dla młodszego. I tu zacytuję mój ulubiony cytat: „życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz”

  3. Inspirujący artykuł !
    Co by tu wybrać ? Kochanka – ryzykowne dla kogoś ustatkowanego, ale gwarantuje sporo emocji. Ale sporo przy tym zachodu…. Tak sport chyba jest najbezpieczniejszy. Zwłaszcza ten przed tv 🙂 Stawiam na tenis i Australian Open

  4. Z operacją plastyczną się nie zgadzam, to może Cię dopiero pogrążyć w czeluściach chwytania się brzytwy.
    Dziecko? Owszem, ale będziesz bardzo zmęczonym odmłodzonym 🙂

    Ja się zbliżam do magicznej 40 ale zorientowałem się dopiero niedawno, jakoś mi to umknęło 🙂
    Chyba mam powód do radości ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *