Nordic Walking – hardcore od seniorów?

Panuje ogólne przekonanie, że Nordic Walking to sport dla Seniorów czy też innych emerytów. Panuje przekonanie, że łażenie z kijami nie przystoi prawdziwemu facetowi. Co innego bieganie zwane także z amerykańska joggingiem, co innego pływanie, rower, tenis, golf czy squash. Jak już jesteś na tyle niesprawny by robić coś innego – wybierz Nordic Walking.

A ja tam lubię Nordic Walking. Dlaczego? Bo jestem leniwy… no, może nie od razu leniwy, ale nie lubię zbytnio biegać, bo to męczące. Chodzenie z kijami nie jest tak męczące jak bieganie, a… tu ciekawostka, spala się więcej kalorii chodząc niż biegając. Oczywiście można chodzić i można chodzić hardcorowo. Jeśli chcesz poczuć prawdziwy Nordic Walking po prostu postaraj się przejść jakiś odcinek w jak najkrótszym czasie. Daj sobie wycisk. Wyciśnij z kijków soki, a z siebie siódme poty, a zobaczysz czym różnisz się od seniorów.

Nordic Walking

OK – tylko co to właściwie jest ten Nordic Walking? Wielokrotnie widziałeś pewnie ludzi, którzy spacerowali sobie pomagając sobie kijami… to właśnie jest Nordic Walking! To nic innego jak spacer z kijami. Wystarczy iść równym długim krokiem, stawiając stopy od pięty, podpierać się kijem po przeciwnej stronie niż stawiana stopa. Proste… na początku może i nie za bardzo, ale… wystarczy przejść kilkaset metrów i już się łapie odpowiedni rytm.

Osobiście preferuję styl naturalny styl łażenia. Bez jakiś tam technicznych udziwnień. Idę tak jak mi wygodnie. Oczywiście na początku warto sobie w sieci trochę poczytać jak dreptać prawidłowo, jak dobrać długość kijków itp. ale potem można iść na totalny żywioł.

Jak każdy wysiłek fizyczny nie warto się zbytnio forsować w pierwszych treningach. Ojej… napisałem treningach, a przecież to ma być dla Ciebie rozrywka, czyż nie? No chyba, że uda mi się wejść Ci na ambicje, prostym zdaniem: skoro sześćdziesięciolatkowie to potrafią, co to za sztuka dla faceta po 30, czy czterdziestce…

A gdzie ten tytułowy hardcore? No właśnie… możesz sobie zrobić niezły hardcorowy spacer. Spróbuj kiedyś przejść 10 km tempem 6,5 – 7 km/h, a zobaczysz jak w kość dać może chodzenie o kijach. Taki spacerek nie tylko dobrze czuć w nogach, ale i w rękach, bo właśnie Nordic Walking jest bardzo wszechstronną aktywnością sportową. Jadąc rowerem ćwiczysz wyłącznie nogi, biegając – nogi i trochę ręce, a chodząc z kijami ćwiczysz większość mięśni swojego wysportowanego body.

Bierzmy więc przykład od seniorów i poruszajmy się trochę, zrzućmy trochę zbędnych kilogramów, zróbmy trochę kondycji, a życie stanie się lżejsze… Fajnie to zabrzmiało, żeby się nie męczyć, trzeba się nieźle namęczyć.

 

2 Replies to “Nordic Walking – hardcore od seniorów?

  1. Popieram nordic walking, szczególnie, że można się podpierać kijkami. A tak poważnie to daje on wspamiałe efekty zdrowotne, oczywiście uprawiany z umiarem. Ze względów zawodowych lubię czytać dużo książek i w trakcie chodzenia slucham czasami audiobooków.
    Pozdrawiam

  2. Musze przyznać, że Nordic coraz bardziej mnie kusi. Każdy, kto go uprawia wypowiada się o nim w samych superlatywach. Oczywiście są i między tymi osobami „fachowcy” którzy raczej ciągną kija niż uprawiają jakiś sport i tylko uchwyty zaczepione o nadgarstki powodują, ze jeszcze kijków nie zgubili, ale to tylko wyjątki. Większość naprawdę się stara.

    U mnie problem jest jeden. Jakbym się do tego nie przymierzał, to i tak zawsze sięgam po rower. Sport spokojny, siedzący. W sezonie pokonuje 3-5 tysięcy kilometrów. Co prawda nie mam jeszcze 40 -stki (kurczę, już niedługo 🙂 ), ale czuję się świetnie, mogę się pochwalić kondycją i myślę, że na rowerze spędzę jeszcze wiele lat życia. Nordic Walking też jednak spróbuję. Co mi tam – może być fajne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *