Wiersz czarny…

Krztyna czarnej zupy
w naparstku przeznaczenia
Bulgoce smoły wrzeniem

Wyrwana kartka
Życiorysu treść przebrzydłą
Maluje kredą w kominie życia

Po co?
Mnogością słów
nic nie warte kreśli zdania?

Czarny kruk
Kłapiąc dziobem
wtapia się w mrok cmentarnej poświaty

Zgarbiony człowiek
z grymasem w twarzy
idzie w tamtym kierunku

I co z tego?

2 Replies to “Wiersz czarny…

  1. Dzisiaj mam pesymistyczne nastawienie do świata, stąd też… popełniam czarne teksty – przepraszam, za moje czarnowidztwo. Postaram się niebawem poprawić i napisać coś bardziej pozytywnego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *